CLAFOUTIS – czyli upieczony naleśnik

Przepis na clafoutis aux cerises dostałam od Doroty, mojej lektorki od francuskiego. Uwielbiam naleśniki, od razu więc wiedziałam, że clafoutis przypadnie mi do gustu. Robię je od dawna, przeważnie z wiśniami. W wersji tylko dla dorosłych, proponuję użyć wiśni z wiśniówki. Jednak clafoutis nie musi być z wiśniami i takim przepisem dziś się dzielę. Do mojego upieczonego naleśnika dodałam owoce, od których półki na targu szczerze się uginają – czerwoną porzeczkę, truskawkę i morelę. 

Składniki:

forma do zapiekania (średnica ok 20 – 22 cm)

letnie owoce – porzeczki, truskawki, maliny, morele

80 g cukru brązowego

2 łyżeczki cukru waniliowego (lub 1 łyżeczka esencji waniliowej)

4 jajka

100 g mąki pszennej

szczypta soli

175 ml mleka (użyłam roślinnego)

masło do posmarowania formy

cukier puder

listki mięty

 

Przygotowanie:

Przygotowane naczynie żaroodporne musimy posmarować cieniutko masłem.

Oddzielamy białka od żółtek.

Ubijamy białka, dodajemy żółtka oraz cukier i cukier waniliowy.

Miksujemy wszystko (lub mieszamy rózgą).

Następnie dodajemy mąkę, sól, mleko.

Całość miksujemy.

Wylewamy do formy posmarowanej masłem.

Dodajemy owoce (cześć owoców odkładamy by nałożyć po upieczeniu).

Naleśnika zapiekamy w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku przez 40 minut.

Clafoutis powinno być przyrumienione.

Upieczone clafoutis podajemy ze świeżymi owocami, listkami mięty, oprószone cukrem pudrem.

 

Clafoutis świetnie smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno. Przed podaniem posypuję je cukrem pudrem. Ja lubię je jeść z dodatkiem ubitej na sztywno słodkiej śmietany lub z lodami.

 

 

 

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *