PĄCZUSIE Z NADZIENIEM RÓŻANYM

Pączusie a nie pączki, bo wyszły małe, puszyste w środku, chrupiące na zewnątrz, nieidealnie okrągłe, z pyszną, różaną konfiturą, pachnące drożdżami, posypane cukrem pudrem. Świetne na Tłusty Czwartek.PĄCZUSIE Z NADZIENIEM RÓŻANYM

Pracy z nimi było bardzo dużo, no ale do ciasta drożdżowego trzeba mieć cierpliwość i serce. Każda godzina spędzona przy pączkach była tego warta :)

SKŁADNIKI:

* 70 g cukru

* 50 g świeżych drożdżyPĄCZUSIE Z NADZIENIEM RÓŻANYM

* 250 ml mleka

* 80 g masła

* 500 g mąki pszennej

* szczypta soli

* 2 łyżki spirytusu (ja dałam wódkę)

* 1 jajko i 4 żółtka

* 1 l oleju rzepakowego do smażenia

* marmolada do nadziewania pączków

PRZYGOTOWANIE:

Przygotowałam zaczyn- w garnuszku podgrzałam mleko- nie może być bardzo gorące. Do mleka oddałam pokruszone drożdże, łyżkę cukru oraz łyżkę mąki. Wszystko wymieszałam i wstawiłam do miski z gorącą wodą. Na moich oczach zaczyn rósł, rósł i rósł i chciał uciec z garnuszka. Po ok. 15 minutach zaczyn był gotowy,

PĄCZUSIE Z NADZIENIEM RÓŻANYMDo miski przesiałam mąkę. Dodałam sól. W osobnej misce utarłam jajko z żółtkami z pozostałym cukrem. Ucierałam wszystko mikserem kilkanaście minut, aż masa zrobiła się budyniowo żółta i puszysta. Do mąki dodałam wyrośnięty zaczyn i całość wymieszałam. Dodałam również masę żółtkową i drewnianą łyżką wymieszałam ciasto. Do wyrobionego ciasta dodałam roztopione masło i alkohol, ponownie wszystko wymieszałam do połączenia się składników. Ciasto trzymałam w dużej misce, przykryłam je bawełnianą ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce na około ponad godzinę. Wszystko ładnie wyrosło. Posypałam stolnicę mąką i wyłożyłam ciasto. Rozwałkowałam je na wysokość ok 1-2 cm. Szklanką wycięłam krążki i uformowałam kulki. Odstawiłam kulki do wyrośnięcia- na ok 30 minut.

Olej rzepakowy przelałam do garnuszka i rozgrzewałam bardzo długo na małym ogniu. Pączki smażyłam na wolnym ogniu na złoty kolor- około 3 minut z każdej strony.

Przekładałam kolejne partie na papierowy ręcznik. Jeszcze ciepłe pączki nakłuwałam szprycą i nadziewałam marmoladą z róży. Na koniec posypałam pączusie cukrem pudrem.

Smacznego!

Asia

ps. jutro wpis faworkowy :)

 

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *