Beza z żurawiną i pierniczkowym mascarpone

2Będę to wciąż powtarzać – beza nie jest trudna. Jest łatwiejsza niż sernik czy ciasto marchewkowe. Trzeba tylko opanować technikę nie zniechęcając się po drodze drobnymi niepowodzeniami. Najlepsza beza jest chrupiąca na zewnątrz (to podobno zdecydowanie najprzyjemniejsza jej część) oraz ciągnąca lub piankowa niczym ptasie mleczko w środku…

Kiedy już będziemy mistrzami bezy, możemy eksperymentować z dodatkami. I to jest cudowne.

 

 

 

 

5Do białek możemy dodawać barwniki czy syropy, migdały czy likiery. Możemy je cudnie ozdabiać posypkami cukrowymi. Do kremu na bazie bitej śmietany i mascarpone możemy dodawać nalewki, orzechy, czekoladę, owoce i co jeszcze nam tylko wyobraźnia podpowie. Wierzch bezy to owoce – od truskawek i malin, po śliwki, wiśnie, figi czy żurawinę.

Uwielbiam piec bezy. Odczarowałam bezowo mój piekarnik i trzymam kciuki, żeby udało się to każdemu z Was. Satysfakcja jest ogroma, bo torty bezowe są po prostu przepiękne :)

Beza świąteczna przełożona była pierniczkowym mascarpone. Można do niej dodać szczyptę cynamonu, kawy, kakao czy migdałów. Zróbcie to, co podpowiada Wam wyobraźnia. Jednak nie zapominajcie o pierniczkowej wariacji. Była obłędna. Smakowała trochę jak lody straciatella. Pyszność.

Po więcej inspiracji bezowych zapraszam tu: http://odczarujgary.pl/category/slodkosci/bezy/ :)

 

Do dzieła więc! :)

SKŁADNIKI:

 

***beza

  • 10 białek (temperatura pokojowa)
  • 440 g drobnego cukru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyzka octu
  • szczypta cynamonu, łyżka kakao – opcjonalnie
  • cukrowe posypki (np. płatki śniegu – kupiłam w Lidlu)
  • ***na bezę
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 200 g mascarpone
  • 4-5 dość sporych pierników w czekoladzie
  • kubek żurawiny (może byc zamrożona)
  • 100 g gorzkiej czekolady
 

 

4PRZYGOTOWANIE:

1. Jajka, które mają temperaturę pokojową myjemy, wycieramy, oddzielamy białka od żółtek. Robimy to bardzo dokładnie. W biaŁku nie może być nawet ociupinka żółtka.

2. Żółtek nie wyrzucamy. Zrobimy z nich ajerkonak :)

3. Białka zaczynamy ubijać mikserem. Polecam ubijanie białek w szklanej lub metalowej misce. Podczas ubijania, małymi partiami dosypujemy cukier.

 

 

 

 

34. Ubite białka powinny być sztywne i lśniące. Ubijanie białek wraz z dodawaniem cukru może zajmie nam ok. 15-20 minut.

5. Na koniec do ubitego na sztywno białka dodajemy łyżkę mąki ziemniacznej oraz łyżkę octu. Miksujemy całość.

6. Jeżeli zdecydowaliśmy się na dodanie do piany barwnika, likieru, czekolady czy innych dodatków, robimy to na końcu. Pamiętajmy jednak, że niektóre dodatki moga obciążyć bezę i nie wyrośnie tak, jakbyśmy chcieli. Możemy dodać więc łyżkę barwnika, likieru (np. Cointreau), kakao czy płatki migdałów lub cynamon.

 

 

 

17. Blachy do pieczenia wykładamy papierem (świetny i tani jest w Rossmannie). Piekarnik rozgrzewamy do 120 stopni. Będziemy mieli dwa krążki bezy, więc włączamy termoobieg.

8. Połowę ubitej piany wykładamy na jedną blachę, drugą połowę piany – na drugą blachę. Formujemy kształt. Za pomocą szpatułki możemy bezę wyciągnąć do góry, Sztywna piana ma to do siebie, że możemy nadać jej dowolny kształt.

9. Na uformowane białko nakładamy posypki cukrowe – perełki, płatki śniegu itp. itd.

10. Wstawiamy bezę do piekarnika. Pieczemy ją 30 minut w 120 stopniach, a następnie 2,5 godziny w 100 stopniach. W zasadzie to nie pieczenie, a suszenie…

11. Bezę możemy upiec wieczorem i po upieczeniu, w wyłączonym piekarniku zostawić ją na noc.

12. Przygotowujemy masę pierniczkową. Pierniczki siekamy na bardzo drobne kawałki.

13. Śmietanę ubijamy na sztywno. Dodajemy do niej mascarpone, miksujemy całość. Do masy dodajemy posiekane pierniczki, miksujemy ponownie az wszystko się połączy.

14. Pierwszy krążek bezy, spód przekładamy na paterę/talerz. Nakładamy masę pierniczkową. Na masę nakładamy drugi krążek. Ponownie nakładamy masę pierniczkową.

15. Wierzch bezy posypujemy owocami, np. świeżą żurawiną (lub rozmrożoną :)). Całość solidnie posypujemy posiekaną, gorzka czekoladą.

 

Smacznego!

Asia

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *